| NAWIGATOR: Strona główna -> Doniesienia i nowości: Ubezpieczenia na życie |
|
Powraca Winterthur
Kilka lat temu, wskutek zmian własnościowych w grupie Winterthur, firma zdecydowała się na zmianę nazwy wszystkich polskich spółek zależnych na Credit Suisse Life&Pensions. Łatwo wywnioskować, że nazwa nie bardzo się przyjęła, skoro po paru latach powraca bernardyn. Polski rynek był polem testów dla różnych pomysłów marketingowych. Potężny amerykanski ubezpieczyciel Metropolitan Life połamał sobie zęby na pomyśle wstawienia do polskiego logotypu pieska Snoopy'ego. Snoopy to jedna z najwyrazistszych i najlepiej rozpoznawalnych postaci kreskówek w USA, pochodzi z kultowego w amerykańskim kręgu kulturowym komiksu Fistaszki (Peanuts). W Polsce jednak Fistaszki pojawiały się w minimalnych ilościach a ci, którzy je pamiętają, opierają swoją wiedzę na wydawanych jeszcze w czasach PRL-u szaro-burych broszurkach. W efekcie Polacy niechętnie oddawali swoje pieniądze pod opiekę pieska z komiksu. Na ile był to efekt złego wyboru marketingowego a na ile brak wyrazistości oferty? MetLife nie zaproponowało polskim klientom niczego szczególnego poza z lekka snobistyczną przyjemnością bycia klientam amerykańskiego giganta. No ale jak tu się pochwalić w klubie Komisariat polisą ze Snoopym, skoro nikt go nie zna? ![]() Credit Suisse postanowiło oprzeć zabiegi marketingowe o dostojność Szwajcarii w kwestiach finansowych. Problem w tym, że szefowie od marketingu zapomnieli o dwóch rzeczach. Po pierwsze 80% Polaków nie zna angielskiego i nie ma pojęcia o co chodzi w zbitce "Life&Pensions". Po drugie równie duża liczba Polaków nie ma pojęcia, że "Suisse" to nazwa kraju... A przecież było się od kogo uczyć. Na micie szwajcarskim poległo już Vienna Life, któremu udało się popełnić od razu dwa błędy, oferując - jak MetLife - produkty identyczne z konkurencyjnymi. Winterthur nie miał może rewelacyjnych wyników (co jest o tyle trudne do sprawdzenia, że firma niechętnie publikowała wyniki finansowe), ale skojarzenia budził bardzo dobre. Miły i ładny bernardyn ma szanse poprawić pozycję grupy w segmencie najpopularniejszym - czyli otwartych funduszy emerytalnych. Wydaje się bowiem, że nadzieje na szybkie zwiększenie odsetka Polaków ubezpieczonych na życie są płonne - ale do OFE każdy młody, pracujący Polak należeć musi. Bernardyn dostał też w prezencie - na dobry początek - klientów PTE DOM. (10.01.2006)
|
| NAWIGATOR: Strona główna -> Doniesienia i nowości: Ubezpieczenia na życie |