NAWIGATOR:      Strona główna -> Publicystyka i analizy
 

Przede wszystkim przedsiębiorczość?

| Początek | Poprzednia strona |

Dziesiąte: Sam sobie pilnuj

Jak wiadomo, osoby najlepiej zarabiające po przekroczeniu określonej kwoty dochodu w danym roku zwalniane są z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. W roku 2003 kwota ta wynosi 65850 zł.

Dotychczas odpowiedzialność za informowanie ubezpieczonego i jego płatników o przekroczeniu tego pułapu spoczywała na ZUS-ie. Z obowiązku tego ZUS nie potrafił się jednak nigdy wywiązać, zadecydowano więc, że zostanie on zdjęty z tej instytucji i przerzucony na płatników i ubezpieczonych.

Każdy zarabiający miesięcznie więcej niż 5500 zł brutto, powinien więc na jesieni tego roku zainteresować się swoimi rozliczeniami z ZUS-em. Im wyższe zarobki, tym zmartwienie przyjdzie szybciej. Pół biedy jeśli pracujemy w jednej firmie. O wstrzymanie opłacania składek zadba nasz pracodawca (choć nie zaszkodzi mu o tym przypomnieć). Jeśli miejsc pracy jest jednak więcej, trzeba samemu pilnować osiąganego dochodu i w odpowiednim czasie poinformować swoich płatników o konieczności wstrzymania naliczania składek. Wszelkie pomyłki na niekorzyść ZUS-u obciążą ubezpieczonego. Nie wiadomo co z pomyłkami na korzyść ZUS-u.

Ranking banków dla firm

Obok tego od paru lat czekamy już na pierwszą informację z ZUS-u o stanie naszych indywidualnych kont emerytalnych (I filar). Termin realizacji tego obowiązku był już kilka razy przesuwany. Ostatnia nowelizacja ustala kolejne terminy przekazania takiej informacji i tak: informacja dotycząca lat 1999-2001 oraz roku bieżącego ma być wysłana do dnia 31 grudnia 2004 r., zaś rok 2002 do końca roku 2003 r. Trzeba mieć nadzieję, że tym razem się uda. Tym bardziej, że ZUS-owi bardzo ułatwiono pracę. Do końca 2003 r. powinniśmy otrzymać informację tylko o składkach zaewidencjonowanych na naszym koncie. Informację o waloryzacji zgromadzonej tam kwoty otrzymamy najwcześniej (o ile znów nie nastąpi przesunięcie terminu) dopiero z końcem 2005r.

Czego w związku z tym powinni obawiać się płatnicy? Intensywnego grzebania we własnych papierach. Jak uczy doświadczenie, informacja z ZUS-u będzie obciążona licznymi błędami. Składki nie będą się zgadzać, część ubezpieczonych nie dostanie nic, część dostanie cudze składki. Już dziś ZUS przygotowuje się do obsługi spodziewanej, zwiększonej liczby reklamacji. Z pewnością jednym z pierwszych kroków urzędu będzie zwrócenie się z zapytaniem do płatnika. Czeka nas więc, od nowa, przeglądanie starych rozliczeń. W tym roku będzie to tylko rok 2002 ale już w przyszłym roku czeka nas odkurzanie starych szaf z drukami z lat 1999 - 2001.

Amen


 NAWIGATOR:      Strona główna -> Publicystyka i analizy