| NAWIGATOR: Strona główna -> Publicystyka i analizy |
|
Przede wszystkim przedsiębiorczość? | Początek | Poprzednia strona | Siódme: Druków nie składasz (czasami) Ten pomysł był sztandarowym hasłem rządu, pod egidą którego nowelizowano w styczniu br. system ubezpieczeń społecznych. "Mniej obowiązków w ZUS-ie!" - głosiły tytuły prasowe. Tak. Nie trzeba co miesiąc składać deklaracji. Jednak krąg osób, których ulga dotyczy, został mocno zawężony. Z ułatwienia skorzystać mogą tylko ci płatnicy, którzy rozliczają się sami za siebie bądź osoby współpracujące. Nie skorzysta więc ksiądz najmujący gosposię ani stolarz szkolący ucznia. Nie skorzysta cała ogromna rzesza drobnych firm. Pomysł zwolnienia płatników z obowiązku pozbawionego sensu, comiesięcznego powielania identycznych danych w przekazywanych do ZUS deklaracjach nie jest nowy. Na początku reformy, w roku 1999 podobny zapis obowiązywał powszechnie i dotyczył wszystkich płatników, którym w deklaracji nic się nie zmieniło. W praktyce wyglądało to tak, że do ZUS-u szło się z deklaracją co kwartał, po zmianie minimalnej składki. Rzecz w tym, że z miesiącami, za które nie było obowiązku złożenia rozliczeń, programiści PROKOM-u i ZUS-u do dziś się nie uporali. Składki do OFE za ten okres wiszą a co jakiś czas mało zorientowany, zapewne nowo zatrudniony, urzędnik, zmusza nas do złożenia deklaracji, której mu w systemie brakuje itp. Okazało się, że to, co wydaje się oczywiste, bardzo trudno zaprogramować. Zgroza. ![]() Można mieć wątpliwość, czy tym razem ZUS poradzi sobie z nowym zapisem. Tym bardziej, że do komputerów ZUS wprowadzić trzeba zasadę, w myśl której zmiana minimalnego wynagrodzenia, a co za tym idzie, podstawy do ubezpieczeń, nie jest żadną istotną zmianą. Z doświadczenia wiadomo, że komputery słabo radzą sobie z oceną tego typu faktów. Zapewne już niedługo przyjdzie się nam przekonać na własnej skórze, ile warci są informatycy pewnej dużej firmy. Wypada więc życzyć im powodzenia. Niestety, pierwsze problemy już się pojawiły, choć z nieco niespodziewanej strony. Musimy wybrać, czy postąpimy zgodnie z przepisem i narazimy się na szykany urzędu, czy też zignorujemy obowiązujący przepis i posłuchamy urzędnika, który potem wszystkiego się wyprze.
|
| NAWIGATOR: Strona główna -> Publicystyka i analizy |